Edukacja

Przedstawiamy także kilka przykładów innych naszych działań związanych z gospodarką odpadami. Kampania „Nie trujcie” dotycząca problemu spalania śmieci w piecach domowych, akcja „Drzewko za surowce” łącząca działania ekologiczne ze społecznymi czy chociażby prezentacje naszej wystawy edukacyjnej w centrach handlowych i podczas imprez masowych, pozwalają na szeroką i atrakcyjną edukacje ekologiczną.
Wojciech Owczarz

Nie trujcie

Każdy z nas jest konsumentem. Kupujemy opakowane produkty, a z opakowaniami różnorodnie postępujemy. Segregujemy je uzyskując cenne surowce, wyrzucamy do kosza na śmieci, ale niestety duża ich część trafia do lasów, na brzegi rzek lub jest spalana w naszych piecach domowych. Jeżeli chciałeś pójść z dzieckiem na wiosenny spacer lub przewietrzyć mieszkanie w słoneczny, jesienny wieczór, to wiesz o czym mówimy. Zamiast oddychać rześkim powietrzem, musieliśmy szybko uciekać do domu. Wszędzie unosił się smrodliwy dym. Nie trujcie! – Dlatego pod takim hasłem Fundacja Ekologiczna ARKA od 2005 roku prowadzi kampanię przeciwko spalaniu śmieci w domach.

Skąd pomysł na kampanię?
Pomysł zrodził się podczas mojego spaceru z roczną wtedy córką Mają. Była piękna wiosenna pogoda, aż chciało się nacieszyć tą pogodą. Niestety dym wydobywający się z kominów był na tyle trujący, iż Maja zaczęła kaszleć, a i mnie gardło rozbolało. Wtedy w każdym rodzicu budzi się taka normalna złość. Oczywiście musieliśmy uciekać do domu, ale od tego czasu, a była to wiosna 2005 roku zacząłem analizować sam problem. Okazało się, iż oprócz kilku niewielkich tekstów, które można było znaleźć w Internecie nikt się tą sprawą nie zajmuje. Wtedy właściwie w ciągu miesiąca została opracowana pierwsza wersja kampanii „Nie trujcie”, która zyskała aprobatę Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach, a później Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Znaleźliśmy dość szybko regionalnych partnerów i po wszystkich formalnościach związanych z uruchomieniem środków w lipcu ruszyła nasza kampania. Dlaczego o tym piszę? Ta sytuacja wydaje mi się kluczem do prowadzenia edukacji ekologicznej. Każda z organizacji, która się zajmuje tą problematyką jest zasypywana mnóstwem skarg i pretensji, że nic nie robimy z ogromną ilością lokalnych problemów. A gdy tylko spojrzeć na problemy gospodarki odpadami, to jest ich mnóstwo. Dzikie wysypiska, problemy z segregacją śmieci, wyrzucanie niebezpiecznych odpadów azbestowych, toksycznych popiołów. Można jeszcze długo wymieniać. Tak naprawdę sadzę, iż kluczem do powodzenia naszych działań jest uczenie innych, że także mogą coś zrobić lub wymuszenie na tych, którzy są odpowiedzialni za te problemy, aby wzięli się do roboty. Naprawdę można.

Kochasz dzieci, nie pal śmieci!
Dym ze spalanych w domowych piecach śmieci niestety nie tylko jest smrodliwy, jest szkodliwy dla Twojego zdrowia i zdrowia Twoich dzieci. Podczas spalania emitujemy do atmosfery: • pyły, które odkładając się w glebie, powodują szkodliwe dla zdrowia człowieka zanieczyszczenie metalami ciężkimi, • tlenek węgla – trujący dla ludzi i zwierząt, • tlenek azotu – powoduje podrażnienia, a nawet uszkodzenia płuc. A i to nie wszystko. Ten trujący dym zawiera jeszcze: dwutlenek siarki, chlorowodór, cyjanowodór, a także rakotwórcze związki zwane dioksynami. Najbardziej obrazowe być może jest przedstawienie niebezpieczeństw związanych z paleniem śmieci, dotyczących toksyczności dioksyn, które są 10 000 bardziej trujące niż cyjanek potasu. Spalając 1 kilogram odpadów z polichlorku winylu PVC (butelki plastikowe, folie itp.) wytwarzamy aż 280 litrów gazowego chlorowodoru, który z parą wodną tworzy kwas solny. „W związku z coraz większą ilością spalanych śmieci w gospodarstwach domowych obserwuję zwiększającą się ilość pacjentów chorych na astmę oskrzelową, alergiczne zapalenia skóry czy alergie pokarmowe. Nawet zdarzają się przypadki chorób nowotworowych, niestety już u dzieci – alarmuje Krystyna Tarnawa, lekarz pediatra – musimy coraz bardziej dbać o czystość naszego środowiska i nie pozwalać na palenie śmieci”. Raport Komisji Europejskiej informuje, iż co roku na choroby wywołane złym stanem powietrza umiera 28 tys. Polaków. W samej Unii Europejskiej, co dziesiąta osoba umierająca z powodu zanieczyszczonego powietrza pochodzi z naszego kraju. Najgorsza sytuacja jest w dużych miastach: Warszawie, Łodzi oraz, niestety tradycyjnie, na Śląsku. Trujemy środowisko, niszczymy surowce „Niestety ludzie często chcąc oszczędzić spalają zamiast węgla różne swoje odpady – wyjaśnia Beata Żukiewicz, z Wydziału Ochrony Środowiska w Bielsku-Białej – Są to najczęściej odpady z tworzyw sztucznych, stare meble, odpady gumowe. Piece domowe nie są przystosowane do spalania śmieci, gdyż odbywa się to przy zbyt niskich temperaturach. Wtedy wydobywają się szkodliwe substancje, które niszczą środowisko i trują nas samych.”Warto jeszcze dodać, iż kominy w naszych domach są stosunkowo niskie i trujące dymy nie wydostają się na dużych wysokościach, co by pozwoliło rozwiać je przez wiatry. Niestety bardzo szybko opadają i to blisko naszych domów lub wręcz bezpośrednio na przydomowe ogródki. Ludzie mieszkający w dolinach górskich potwierdzą, iż przy spalaniu śmieci nawet w kilku domostwach, po prostu nie ma czym oddychać. Wszędzie unosi się trujący, śmierdzący dym. „Gdy strażnicy stwierdzą, iż palone są śmieci mogą nałożyć mandat 100 złotych – wyjaśnia Andrzej Grzegorzek, Komendant Straży Miejskiej w Bielsku-Białej – ale dla najbardziej zagorzałych palaczy śmieci sprawa może skończyć się w Sądzie Grodzkim, który może nałożyć grzywnę do 5000 złotych. Dlatego naprawdę należy zachęcać wszystkich, aby korzystali z normalnych sposobów pozbywania się śmieci i zawierali umowy z powołanymi do tego firmami. To w porównaniu z wcześniej przytoczonymi karami, nie jest wysoki koszt. „Co roku przyjmujemy na wysypisko coraz więcej posegregowanych odpadów – wyjaśnia Krzysztof Wrzosem, Prezes zarządu Spółki Ekoład – niemniej cały czas dostrzegamy problem dzikich wysypisk czy też spalania śmieci w domach. Dostrzegamy obecnie ogromne zmiany w naszej atmosferze spowodowane działalnością człowieka. Dlatego w żadnym razie nie należy spalać śmieci, które jeszcze bardziej zanieczyszczają naszą atmosferę, a jeszcze do tego są cennymi surowcami. Segregując odpady zmniejszamy także ilość śmieci, które są umieszczane na wysypisku.” Zagrożone nasze domy Spalane w piecach domowych śmieci zatykają również przewody kominowe. Może to przyczynić się do pożaru twojego domu. „Przy paleniu śmieci dochodzi do osadzania się w kominach sadzy – wyjaśnia kominiarz Krzysztof Kaśków – dochodzi wtedy do zapłonu przy bardzo wysokiej temperaturze i popękania komina. Jest to bardzo często później przyczyną zaczadzenia”. Większość spalanych przez nas odpadów zawiera bardzo niską wartość energetyczną, co oczywiście przeczy stereotypowemu myśleniu o wielkich oszczędnościach na ogrzewaniu naszych domów, które uzyskujemy przez palenie śmieci. Spalane w domowych piecach śmieci powodują zwiększone osadzanie się w przewodzie kominowym sadzy, co może przyczynić się do pożaru naszego domu. Według danych statystycznych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, 18% pożarów w Polsce można zaliczyć do pożarów kominowych. Zwykle także nie kojarzymy wstrząsających doniesień o zaczadzeniach całych rodzin z tak prozaicznymi działaniami jak palenie śmieci. A przecież zatykanie przewodów kominowych, to jeden z powodów tych nieszczęść. Kampania Nie trujcie! Fundacja Ekologiczna ARKA kampanię Nie trujcie prowadzi od 2005 roku. W ramach kampanii zorganizowano kilka konkursów plastycznych, ponad 20 wystaw i 50 prelekcji w całym kraju. Cały czas wydajemy ulotki i plakaty, które bezpłatnie wysyłamy zainteresowanym. Ciekawym elementem kampanii jest „List do rodziców”, który młodzi ludzie piszą podczas prowadzonych przez nas prelekcji lub podczas zajęć realizowanych w szkołach pod kierunkiem ich nauczycieli. Taki list wraz z naszą ulotką zanoszą później do swoich domów i wręczają rodzicom. Z pewnością działa on lepiej niż sama ulotka. Często dzieci później dopytują rodziców co dzieje się z ich śmieciami. Kolejną formą jest prezentacja wystawy edukacyjnej w centrach handlowych. Staramy się docierać do ludzi tam, gdzie jest ich najwięcej, a trudno temu zaprzeczyć, iż centra handlowe ostatnimi czasy zyskały zupełnie nowe funkcje. Można je po prostu wykorzystać do informowania ludzi o ważnych problemach, a takim jest spalanie śmieci Najważniejszym wydarzeniem w kampanii jest Dzień Czystego Powietrza organizowany 14 listopada każdego roku. Temu wydarzeniu towarzyszą akcje medialne, happeningi, wystawy w szkołach, prelekcje, spotkania z kominiarzami, lekarzami, strażakami. Każdego roku to coraz większe wydarzenie. Przyłącz się. Pomóż!

Wystawa

Dobra wystawa powinna być atrakcyjna wizualnie a do tego nieść ze sobą treści edukacyjne. Śmieci, wysypiska są brzydkie z samej swojej natury. Większość z ludzi wie jak powinno się postępować ze śmieciami, a i tak robią z nimi okropne rzeczy. Nie łatwo jest zrobić dobrą wystawę na temat śmieci i problemów z nimi związanych. Czy uda się nam Państwa poruszyć, przekonać, nauczyć? Czas pokaże. Poniżej prezentujemy teksty zamieszczone na wystawie oraz dwie przykładowe tablice.

  •  Ratunku! Ilość produkowanych przez nas śmieci, co roku wzrasta. Musimy ograniczyć ich powstawanie. Wybieraj produkty w opakowaniach wielorazowych.
  •  Zwrotne, segregowane, odzyskane! Około 60% wytwarzanych przez nas odpadów nadaje się do ponownego wykorzystania.
  •  Lubisz wypoczywać na śmietniku? Porzucone odpady, powodują powstawanie toksycznych gazów i niebezpiecznych substancji, które zatruwają powietrze, wodę i glebę. Dzikie wysypiska śmieci szkodzą ludziom, zwierzętom i roślinom.
  •  Nie trujcie ! 28000 Polaków, co roku umiera z powodu zanieczyszczonego powietrza. (Raport Komisji Europejskiej 2005 rok).
  •  Palisz śmieci trujesz dzieci. Tak powstają rakotwórcze dioksyny i furany.
  •  Płacisz zdrowiem! Spalanie śmieci w domowych piecach daje złudne oszczędności.
  •  Chcę mieć więcej! Każdy z nas jest konsumentem. Wszyscy kupujemy produkty, ale z opakowaniami postępujemy różnie. Wrzucamy je do kosza, czasem do lasu. Część jest spalana w domowych piecach.
  •  Śmieciobranie. Idąc na wycieczkę pozbieramy śmieci. Niech nasza postawa zawstydzi tych, którzy psują wygląd nawet najpiękniejszych krajobrazów.
  •  Kwiaty zamiast śmieci. Wysprzątajmy dzikie wysypiska, posadźmy tam drzewa, krzewy i kwiaty. Trzeba odczarować te miejsca, by już więcej nie pojawiły się w nich śmieci.

Wystawa składa się z 12 pionowych banerów o wymiarach 85 cm x 160 cm. Każdy baner ma z góry i z dołu 5 otworów, które służą do montażu. Można je montować na stojakach lub na ścianie. Wystawę udostępniamy na około 2 tygodnie. Z wystawą przyjeżdżają 2 osoby, które zajmują się aranżacją ekspozycji. Dodatkowo istnieje możliwość poprowadzenia zajęć i warsztatów. Wystawa może być prezentowana w centrach handlowych, ośrodkach kultury. Dodatkowe informację: fundacjaarka@fundacjaarka.pl

Ścieżka Sarni Stok

W dniu 14 września z uczniami ze Szkoły Podstawowej nr 38 w Bielsku-Białej wybraliśmy się na spacer edukacyjny na wzgórze „Trzy Lipki” i do zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Sarni Stok”. Ze względu na duże zróżnicowanie szaty roślinnej, występowanie chronionych gatunków roślin i zwierząt, okazałych drzew o wymiarach pomnikowych i wybitne walory krajobrazowe teren ten to doskonałe miejsce do prowadzenia zajęć związanych z edukacją ekologiczną, nastawioną na nawiązywanie emocjonalnego, bezpośredniego kontaktu z przyrodą. Trasa prowadziła przez zmieniające się nieustanie siedliska i krajobrazy. Weszliśmy ścieżką od strony osiedla. Otoczyły nas wspaniałe ziołorośla, gdzie liczne zioła mieszają się ze sobą tworząc barwny, pełen zapachów i dźwięków świat. Przestrzeń życia dla niezliczonej liczby owadów, gryzoni i innych zwierząt. Mijaliśmy sady i drzewa przydrożne uginające się pod owocami. Potem powitała nas przestrzeń, którą pomału dotyka sukcesja. Niekoszone łąki zarastają głogi, róże, derenie i tarniny tworząc w niektórych partiach wzgórza zarośla zwane „czyżnie”. Są to prawdziwe spiżarnie dla licznych zwierząt. Stanowią one płynne przejście łąki w las grądowy. Ze szczytu wzgórza Trzy Lipki podziwialiśmy widok i obserwowaliśmy jak zabudowa pomału wkracza i na te tereny. Przez głogowe zarośla dotarliśmy do lasu. Dnem doliny płynie nieuregulowany potok Zajazdowy o dużej wartości przyrodniczej. Jego brzegi umocnione są naturalnym systemem korzeniowym rosnących nad nim drzew. Wzdłuż jego biegu w miejscach najbardziej wilgotnych spotykamy łęg jesionowo-olszowy, na pozostałych stanowiskach grąd subkontynentalny. Jest to najbardziej zróżnicowane pod względem składu florystycznego zbiorowisko roślinne zespołu przyrodniczo-krajobrazowego „Sarni Stok”. Rosną tu lipy, graby, jawory, buki i dęby o znacznej wysokości (30 m), obwodzie i wieku (100 lat). Wiele z nich ma wymiary pomnikowe. Warstwę podszytu tworzą tu podrosty drzew oraz krzewy: leszczyna, czeremcha, głóg i bez czarny. W runie na wiosnę w miejscach o dużej wilgotności masowo zakwita czosnek niedźwiedzi. Tam gdzie jest bardziej sucho kwitną konwalijki dwulistne, zawilce gajowe. Wzdłuż potoku licznie występuje bodziszek żałobny wpisany na Czerwoną Listę Roślin Górnego Śląska. Wyjście z lasu było jak powrót z innego świata. Ponownie otoczyło nas ciepło i hałas odległych dróg, wcześniej wyciszony przez drzewa. Przez cały czas trwania ścieżki doświadczaliśmy i sprawdzaliśmy nasilenie antropopresji na ten obszar. Zbieraliśmy również śmieci, świadczące z jednej strony o tym, że teren ten jest chętnie odwiedzany, a z drugiej mówiący wiele o zwyczajach i kulturze ludzi. Naszym pragnieniem jest wyznaczenie na tym terenie ścieżki edukacyjnej, aby ludziom przebywającym tu pomóc dostrzec wartość i unikalność tego miejsca. Karina Paczkowska

Kompostownik w każdej szkole

Właściwe miejsce na kompostownik to zacisze chronione przed wysuszającym wiatrem i bezpośrednim słońcem, ale również ciepłe, ponieważ zbyt duży cień spowalnia procesy butwienia. Idealną osłoną dla niego jest małe drzewo, duży krzew, żywopłot lub tyczki z fasolą.

Co dodawać do kompostu? Nadają się wszystkie butwiejące materiały z roślinnych odpadów, w stanie surowym i bez szkodliwych substancji. Najlepiej zbierać swoje odpady w kuchni w otwartym kuble. Jeśli to możliwe powinno się go opróżniać codziennie. • Świeże odpady kuchenne, odpady owoców i warzyw. Resztki liści sałaty, skórki ziemniaków itd. • Wypielone chwasty. Bowiem zioła i szczególnie wiele chwastów są magazynem ważnych dla życia substancji odżywczych i mikrosubsancji, które wzbogacają glebę. • Przejrzałe rodzime owoce i warzywa. • Skoszona trawa. Ale tylko w dozowanych ilościach, warstwa o grubości 5 do 10 cm wystarczy. Duże ilości prowadzą do tworzenia się zgnilizny i wszystko strasznie śmierdzi. Dobra sterta kompostu nigdy nie pachnie nieprzyjemnie. Skoszoną trawę można też mieszać z ziemią. • Zioła herbaciane, zużyte woreczki po herbacie i fusy kawy nawet razem z filtrem. • Bukiety kwiatów (naturalnie bez wstążki i sznurka). Z zastrzeżeniem, że niektóre egzotyczne kwiaty nie dają dobrego kompostu. • Popiół drzewny. Ale tylko jeśli w popielniku było nieobrobione drewno i nic innego. Posypać go po powierzchni i nie mieszać, ponieważ inaczej zniszczyłby żywe istoty w kompoście. • Rośliny doniczkowe. • Gnój małych zwierząt (tylko naturalną podściółkę i tylko zwierząt roślinożernych). • Dzikie zioła. • Krajankę liści drzew i krzewów (maksymalnie porąbać na grubość palca). Głęboko zakorzenione drzewa i krzewy akumulują wodę i rozpuszczone wartościowe substancje mineralne i elementy śladowe z głębokich warstw ziemi, które są zakumulowane w ich gałęziach i liściach. Gałęzie drzew i krajanka żywopłotu oraz liście, a także ściółka leśna wzbogacają stertę kompostu. Otrzymany z nich kompost bogaty w minerały, który później da naszym roślinom dużo witalności i odporności. Liście orzecha i dębu dodawajmy tylko w bardzo małych ilościach, bardzo szybko butwieją, bo zawierają bardzo dużo kwasów garbnikowych. • Skorupki jaj nie zaszkodzą kompostowi, ale tak wolno butwieją, że dodawanie ich właściwie nie ma sensu.

Materiały i odpady powinno się wrzucać luźno jedne na drugie, warstwa za warstwą. W celu wsparcia procesu butwienia można też dodać wpółdojrzałego kompostu lub trochę ziemi ogrodowej między poszczególne warstwy. Dodanie wapnia (np. dolomitu) wspiera tworzenie próchnicy i zdrowe butwienie. Gnój z obory dobrze się nadaje w celu dodatkowego wzbogacenia w substancje odżywcze. Suchy materiał można też zwilżyć przed dodaniem. Reguła dotycząca układania warstw: suchy materiał na wilgotny, gruby materiał na drobny.

Czego nie można dodawać do kompostu?
Nie możemy wrzucać do kompostownika chorych części roślin i zbyt dużej ilości chwastów wraz z korzeniami. Tak samo nie nadają się stare odpadki kuchenne. Kompost nie może stać się śmietnikiem. Oto lista rzeczy, których nie dodajemy do kompostu: • Resztki gotowanych potraw, bez wyjątku! Resztki potraw (mięso, ser) nie są odpadami kuchennymi i prędzej czy później zwabią niepożądane robactwo czy też szczury. • Egzotyczne odpadki owoców. Żadnych skórek bananów, skórek kiwi, czy cytrusów itp. • Głąby kapusty. • Piasek i żwirek z kocich kuwet, ze względów zdrowotnych nie nadają się na kompost. • Niebutwiejące odpadki jak plastik, skorupki stłuczonych naczyń, sztućce, sznury itd. • Osty. Ich igły nie butwieją dość szybko, aby nie ukłuć kiedyś w ręce lub stopy przy rozrzucaniu kompostu. • „Rozkładające się” tworzywa sztuczne i papierowe worki. Zawierają one liczne barwniki i trucizny, których na pewno nie chcemy mieć w swoim ogrodzie.

Dobrze założony kompost po roku osiąga dojrzałość i staje się wspaniałą ciemną ziemią idealną do odżywiania roślin. Wystarczy cienką jego warstwę rozsypać na grządkach. Przy ciężkich gliniastych glebach można go trochę przekopać, ale nie za głęboko tak żeby nie dopuścić do wypłukiwania w głąb ziemi.

Na podstawie książki „Żyjący ogród” wyd. Interspar, 2004, aut. – Johanna Paungger, Thomas Poppe.
Karina Paczkowska

Zachęcamy nauczycieli do tworzenia kompostowników w waszych szkołach. Przysyłajcie ich zdjęcia oraz opisy prowadzonych działań.