Dzikie wysypiska

śmieci

Pomimo, że obowiązujące akty prawne – Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, (Dz.U. 1996, nr 132, poz. 621 i 622) czy Ustawa o odpadach (Dz.U. 2001, nr 62, poz. 628) nakładają na właścicieli i zarządców terenu obowiązek dbania o jego czystość proceder nieustannie powstających „dzikich wysypisk” śmieci trwa. Każdego roku powstają nowe miejsca nielegalnego deponowania różnego rodzaju śmieci. Szczególnie widoczne jest to na obrzeżach miast, w sąsiedztwie osiedli domków jednorodzinnych, w pobliżu mało uczęszczanych dróg, na skraju lasów czy w zadrzewieniach śródpolnych. Jak łatwo się domyśleć rosnąca ilość „dzikich wysypisk” nie pozostaje bez negatywnego wpływu na środowisko naturalne, zwłaszcza środowisko glebowe. Każde, nowo powstające czy istniejące już od lat, „dzikie wysypisko” śmieci jest potencjalnym źródłem wielu rozmaitych zanieczyszczeń. Największe zagrożenie powodują zazwyczaj miejsca przypadkowo wybrane, gdzie śmieci nie są w żaden sposób zabezpieczone. „Dzikich wysypisk” nie oddziela od podłoża warstwa geomem-brany, ani też nie posiadają one uszczelnienia hydroizolacyjnego czy wydzielonej strefy ochronnej. W konsekwencji „dzikie wysypiska” śmieci stanowią zagrożenie z powodu: • Przedostawania się substancji toksycznych (wraz z wodami opadowymi) pochodzących ze zdeponowanych odpadów w głąb gleby. Przesiąkanie odcieków z odpadów zanieczyszcza płytko zalegające wody gruntowe. Może to powodować skażenie wódy pitnej w miejscach nieraz bardzo oddalonych od dzikiego wysypiska. • Zwiększenia w glebie różnego rodzaju domieszek pochodzenia antropogenicznego (gruz budowlany i ceramiczny, żużel, szkło, tworzywa sztuczne, metale, odpady tekstylne i inne). • Zagrożenia epidemiologiczne, ze względu na możliwość występowania i rozwoju w odpadach wielu chorobotwórczych bakterii, grzybów i innych patogenów (m.in. pałeczka okrężnicy Escherichia, pałeczka z rodzaju Proteus rodzaj: Salmonella, Shigella oraz Yersenica enterica). • Istnienia odpadów problemowych czy też niebezpiecznych (m.in. resztki elektrolitów, farb, lakierów, baterie, przeterminowane leki, środki owadobójcze), które są dużym zagrożeniem, ponieważ zanieczyszczają glebę metalami ciężkimi. Toksyczne działanie metali ciężkich przejawia się już w niewielkich koncentracjach. Mogą wywołać efekty uboczne w prawidłowym funkcjonowaniu organizmów żywych (mutagenny, teratogenny czy kancerogenny), uniemożliwiając im prawidłowe funkcjonowanie. Głównym źródłem metali ciężkich na dzikich wysypiskach są zazwyczaj: odpady niebezpieczne, popioły z indywidualnych systemów grzewczych, ale również frakcja organiczna, która wykazuje znaczne zdolności do ich akumulacji. W obrębie „dzikich wysypisk” notuje się podwyższone koncentracje miedzi, niklu, cynku, chromu, a nawet rtęci. • Gnijących substancji organicznych, które są źródłem nieprzyjemnych zapachów i powodują zanieczyszczenia powietrza (m.in. siarkowodór i metan). • Stwarzania dogodnych warunków dla rozwoju much, komarów i szczurów, roznoszących choroby. Dodatkowo odpady zjadane przez zwierzęta mogą prowadzić do ich śmierci, a odłamki szkła, metali mogą kaleczyć zwierzęta, sznurki prowadzą do splątania nóg, zwłaszcza ptaków.

śmieci

„Dzikie wysypiska” śmieci (zwłaszcza komunalne i wielkogabarytowe) znacznie obniżają walory estetyczno-krajobrazowe terenów, na których są nielegalnie składowane. Pozostawiane na obrzeżach dróg odpady w znaczny sposób obniżają walory estetyczne krajobrazu. Turystyka połączona z efektami specjalnymi typu „dzikie wysypiska” na pewno nie zachęca do odpoczynku na wolnym powietrzu. Wystające z ziemi kanapy, kawałki papy, szmaty i inne „niespodzianki” zgotowane przez człowieka skutecznie odstraszają od, choćby, przejażdżki rowerem. Często pozostałości po człowieku wprowadzają do środowiska nowe gatunki roślinności ruderalnej, co zmienia jego „naturalny” wygląd. Zaobserwowano również znaczny wzrost agresywności wśród ludzi zamieszkujących zanieczyszczone tereny. Istnienie dzikich wysypisk wytwarza poczucie braku odpowiedzialności za „swoje brudy”. Niszczenie piękna miejsc to świadectwo „Śmietnika w Głowach”. To świadectwo przyzwolenia na niszczenie Ziemi wydane przez nas samych, naszych rodziców, sąsiadów. Dążmy do zmiany świadomości, byśmy nie zginęli zasypani górą własnych śmieci.
Karina Paczkowska