Arka w ogrodzie
Nasza fundacja rozpoczyna program „Arka w ogrodzie”. Chcemy skoncentrować się w nim na promocji proekologicznych rozwiązań, które przy minimalnym nakładzie pracy każdy może zastosować we własnym ogrodzie. Dotyczy to ogródków przydomowych, działek rekreacyjnych, ogrodów szkolnych. Intensywne, częste koszenie, chemizacja, sadzenie wyłącznie iglaków znacznie zmieniło nasze ogrody. Nie są one przyjazne dla przyrody i zwierząt.
Nasza fundacja pragnie rozpocząć projekt proponujący czyli nie wymagające dużych nakładów sił i środków działania (lub często brak działań). Możemy wprowadzić w naszym ogrodzie, tak aby był on bardziej ekologiczny. Będziemy proponowali zostawienie w naszych ogrodach niewielkich obszarów, których nie będziemy intensywnie kosić, w których założymy niewielkie oczka wodne, ułożymy stosy kamieni, starych korzeni, posadzimy drzewa i krzewy przyjazne dla zwierząt. Chcemy zamieścić także informacje o tym, jak ważną dla naszego ogrodu rolę odgrywają: żaby, jeże, ptaki. Te propozycje będą również ważnym elementem wydawnictwa Arka, które ma służyć także propagowaniu „ekologicznych ogrodów”.
Chcielibyśmy w tym miejscu przytoczyć fragment wstępu ksiażki „Ogród w zgodzie z Naturą” autorstwa Marie-Luise Kreuter, w którym znajdziemy mnóstwo informacji na temat zasad tworzenia ogrodów ekologicznych.
„W biblijnym ogrodzie – Edenie – żyli w niezakłóconej harmonii ludzie, zwierzęta i rośliny. Po wygnaniu z raju zapanował na całej Ziemi ogień zawiści i wrogości. Pierwotna zgoda przerodziła się w zawziętą niechęć. Nasze pokolenie przeniosło tę nieustającą wojnę do ogrodów. Świadczą o tym powszechnie używane terminy: rośliny i zwierzęta zostały podzielone na pożyteczne i szkodliwe. Chwasty i mszyce muszą być zwalczane i wytępione. Bielinki w ogrodzie warzywnym „niszczy się”, a stokrotki „usuwa” z reprezentacyjnego trawnika. To wszystko nazywa się ochroną roślin. Ale w rzeczywistości jest to wojna, a raczej masakra, w której śmiertelne ciosy zadaje się winnym i niewinnym”.
Przez cały rok chcielibyśmy zbierać materiały i nawiązywać kontakty, które mają zaowocować realizacją filmu i broszury w roku przyszłym.
A może te działania sprawią, iż powstanie nowy zawód? I tak, jak istnieje „rolnik ekologiczny” powstanie zawód „ogrodnika ekologicznego”, dbającego o piękno naszych ogrodów i harmonię w środowisku naturalnym.
Marzena Greń